|
29-01-2009 Miłość do Szczecina? Pożegnanie ze Szczecinem (1)
Czy będzie możliwe, że ze szczecińskiego krajobrazu znikną dźwigi? Czy Grabowo-Drzetowo będzie wówczas inną dzielnicą? Po przełomie 1989 roku przestrzeń tej dzielnicy się zmieniła. Czy na lepsze? Jest wielka dziura po Gontynce, jest pusty plac po stoczniowym domu kultury. W innym miejscu bez pomysłu – montuje się sklep Netto. Bez szacunku do miejsca – było to jądro wsi Grabowa. Obecnie obok wysokie obiekty – budownictwo mieszkaniowe i straż pożarna. Kto na takie „paranoje” architektoniczne się zgadza? Sklep widoczny jest już z perspektywy ulicy E. Plater. Pięknie mógł zamykać tą przestrzeń budynek dostosowany do otoczenia. Ale o tym przy innej okazji!
Dowiedziałem się z Gazety Wyborczej, że „Budowany na pochylni Odra kontenerowiec może być ostatnim zwodowanym statkiem w historii Stoczni Szczecińskiej Nowa”. Dlatego też zwracam się do mieszkańców o wspomnienia: jak wspominacie Wasze wodowanie w szczecińskiej stoczni? Przecież każdy Szczecinianin przeżył choć jedno wodowaniu w szczecińskiej stoczni. Czekamy na Państwa listy.
Apelujemy też do Szczecinian do udziału w wodowaniu, niech to będzie nasze potwierdzenie naszej miłości do rodzinnego Szczecina. 14 lutego to są Walentynki.
Andrzej Łazowski Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość
|