Wały Chrobrego promocja

 
 
Już we wrześniu 2009 r. zaczynamy promować książkę z naszej serii wydawniczej Stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość pt. Wały Chrobrego, autorstwa historyka sztuki Marii Łopuch.

 
     

Dobra i okolica

 

 
W maju 2009 roku odbyła się promocja książki Kazimiery Kality-Skwirzyńskiej i Mirosława Opęchowskiego Dobra i okolice/Daber und Umgebung. Jest to 10 tomik z naszej serii wydawniczej: czas przestrzeń tożsamość.
Książka dwujęzyczna, 308 stron, bogato ilustrowana zdjęciami współczesnymi i archiwalnymi. Zapraszamy na promocję.

 
     

PORTRETY SZCZECINIAN

 
Stowarzyszenie CPT będzie promowało projekt PORTRETY SZCZECINIAN, za jakiś czas zaprezentujemy nowe zdjęcia Andrzeja Łazowskiego.

 
     

OTWARTA SZTUKA 2010

Nasz projekt ma za zadanie promować artystów poprzez dotarcie do bezpośrednich odbiorców sztuki.

Czekamy na IV. edycję naszego projektu w 2010 r. planujemy otworzyć na nowo nasze pracownie tym razem również w regionie.
więcej »

 
     
 

Trup w szafie, czyli filozofując o stosunkach polsko-ukraińskich

Odpowiedź Romanowi Biłasowi, zastępcy dyrektora Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, członkowi Rady Głównej Związku Ukraińców w Szczecinie na artykuł w gazecie „Miasto” z dnia 10.02.2010 r., zatytułowany „Więcej pragmatyki niż idei”


Kiedy przeczytałem wywiad z Panem Romanem Biłasem – zastępcą dyrektora Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, członkiem Rady Głównej Związku Ukraińców w Szczecinie, pomyślałem, że w dobie dialogu polsko-ukraińskiego, podkreślanej na każdym kroku przyjaźni, takie wypowiedzi nie powinny mieć już miejsca. Może właśnie one są wyrazem powierzchowności i fałszu, wyrazem tego, że nasze stosunki zostały zbudowane na glinianych fundamentach, usadowionych na niezrozumianych i nieprzedyskutowanych przez obie strony zawiłych faktach z historii.

Porównanie AK do UPA przez Roman Biłasa, polskiego pracownika samorządu terytorialnego poruszającego się w tej materii niczym słoń w składzie porcelany  z całą stanowczością przypominają o tym - mamy trupa w szafie.

Większość Polaków nie ma dobrego zdania o UPA i Stepanie Banderze, wystarczy prześledzić komentarze internetowe po geście odchodzącego prezydenta Ukrainy, który tę postać ostatnio uhonorował, ale i posłuchać opowieści domowych o okrucieństwach i zbrodniach zadanych polskim sąsiadom, przyjaciołom nic nie mającym wspólnego z „polskimi panami”. Dla naszych przyjaciół, w tym dla Pana Biłasa, jest to często fakt nieprzyswajalny. Nasze ludzkie odczucia to odczucia krzywdy. Kiedy wielu znajomych jeździło na Ukrainę w ramach finansowanych przez MSZ programów pomocowych, nasi ukraińscy przyjaciele z lokalnych i regionalnych samorządów na zachodniej Ukrainie bez skrępowania pokazywali albumy i chwalili się wydarzeniami upamiętniającymi UPA. Widać było, że lekcja wzajemnych stosunków pozostaje nieodrobiona. Lekcja, którą latami odrabialiśmy z Niemcami, po to, by dziś wspólnie pracować, znając swoją przeszłość i szanując wrażliwość obu stron na przeszłość.

Kiedy trwała Pomarańczowa Rewolucja, popierałem ją z całego serca, nosiłem jak wielu pomarańczową kokardę w klapie marynarki, wywiesiłem flagę na antenie samochodowej. Mówiłem, że bez Ukrainy nie ma prawdziwej Unii Europejskiej. Wtedy tak naprawdę nasze elity przymykały oko na ten ukraiński nacjonalizm. Ostatnie wydarzenie związane z szybkim uhonorowaniem Stepana Bandery sprawiły wielką przykrość nie tylko młodemu pokoleniu. W takich momentach zastanawiam się: a może inwestując dziesiątki milionów złotych na Ukrainie jako rząd polski popełniliśmy błąd finansując jedynie projekty prorozwojowe, a nie z zakresu badań i edukacji w obszarze wzajemnych stosunków? Może powinniśmy wziąć wzór ze stosunków polsko-niemieckich, wtedy może Pan Biłas przynajmniej w Polsce nie przywoływałby porównań UPA do AK.

W świecie współczesnym łatwiej odnaleźć bohaterów swojej ojczyzny tworzących „normalną” teraźniejszość niż wyciągać trupy z szafy. Czy przyznanie miana „bohaterów Ukrainy” przez prezydenta Juszczenkę takim postaciom jak Roman Szuchewycz czy Stepan Andrijowycz Bandera – to nie jest świadoma prowokacja? A może potwierdzenie, że nie jestem człowiekiem dialogu i poszukuję autorytetów wśród zbrodniarzy. Czy owi bohaterowie Ukrainy nie są odpowiedzialni za zagładę ogromnej ilości ludzi na Wołyniu, masowe mordy? Czym np. zawinił twórca porozumienia polsko-ukraińskiego - Tadeusz Hołówko, który został zabity w 1931 r. z inicjatywy „bohatera Ukrainy” Romana Szuchewycza?
Dlatego też proponuję, aby stworzono większą listę nadając tytuł „bohaterów Ukrainy” – dla morderców T. Hołówki. Ale to już wewnętrzne sprawy Ukrainy i nie mi to oceniać.

Pan Roman Biłas mówi w wywiadzie: „Myślę, że mniejszość ukraińska w Polsce i tu na terenach Pomorza oczekiwała tego, że Stepan Bandera zostanie bohaterem Ukrainy. Ukraińcy chcą mieć i być dumni ze swoich bohaterów. Zadaję Panu pytanie: z czego tutaj być dumnym? Z morderstw na kobietach, dzieciach i starcach? Czy takich bohaterów rodzi Ukraina?
 
A ja myślę, co obecnie noszą w sercu ci, dla których banderowcy to zwykli bandyci i którzy obecnie są sąsiadami i przyjaciółmi Ukraińców mieszkających w Polsce, i od razu na myśl przychodzi mi w zakresie Pana wypowiedzi książka i stwierdzenie księdza Tischnera – Nieszczęsny dar wolności.

Sprawy UPA i Bandery to również trudne sprawy dla samych Ukraińców, i to chyba nie tylko dla mniejszości rosyjskiej. Co dziwne, sam przedstawiciel mniejszości wypowiada się w sposób tak niezrozumiale nietolerancyjny na temat innej mniejszości.

Szanowny Panie, szefując instytucji kultury, jaką jest Zamek Książąt Pomorskich nade wszystko powinien Pan znać ludzką wrażliwość - nie tylko na piękno - a słowa takie jak tolerancja, szacunek i odpowiedzialność za słowo nie powinny być Panu obce. Chyba nikt tak dobrze jak artyści nie odwzorowywał wspomnień przeszłości i przeżyć z nią związanych, wystarczy tu wspomnieć choćby Józefa Szajnę. Dla wielu z nas ten dramat działań UPA dalej jest przeżywany wewnątrz i w rodzinnych wspomnieniach, podobnie jak dramat przesiedleń w ramach „Akcji Wisła”
Faktycznie w naszych stosunkach potrzeba więcej pragmatyzmu, chyba tylko należy wcześniej poznać znaczenie tego słowa, nim zacznie się na nie powoływać.
 
Postawa Pana Biłasa wskazuje tylko na jedno: czas wyciągnąć trupa z szafy stosunków polsko-ukraińskich, czas z nowym prezydentem Ukrainy przejść ów czyściec zrozumienia dla wydarzeń przed II wojną światową, w trakcie przejścia frontów i budowania nowej rzeczywistości tuż po wojnie, bowiem wtedy będziemy mogli tworzyć prawdziwe partnerstwo polsko-ukraińskie. Trzeba wspólnie przejść przez słowa ks. Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego i sławiących UPA organizacji z zachodniej Ukrainy. W partnerstwie jest potrzebna odwaga, więc ją wykażmy. Co najważniejsze w dialog ten muszą być również włączeniu Ukraińcy mieszkający w Polsce.

Andrzej Łazowski
Prezes
Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość 


 

A ty zostaniesz ze mną

więcej

 
     

WOLONTARIAT


w ochronie zabytków

MASZ 18–26 LAT:
– chciałbyś pogłębić znajomość języka niemieckiego i poznać kulturę północnych Niemiec (Mecklenburg-Vorpommern)
zobacz


 
     

Czas na Brzózki!

Zapraszamy na podstronę o projekcie.


 
     

MATKI SOLIDARNOŚCI

 
Wystawa Andrzeja Łazowskiego MATKI SOLIDARNOŚCI szczegóły

 
     

Drzewko pamięci

 

CPT poszukuje instytucje i firmy do sfinansowania "drzewka pamięci" – pamięci WIELKIM SZCZECINIANOM

 
     

Polecamy



Nasz partner z Ramin
http://www.gutshaus-ramin.de

 
     

Nasze książki można kupić!

Polska
Informacja Turystyczna na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie


Niemcy
Kup teraz przez internet na portalu Oderperle

Polecamy
też księgarnię
Friedrich-Wagner Buchhandlung

zobacz wykaz


Opiekę graficzną nad Stowarzyszeniem CPT sprawuje: 2 code